45.Zabawki

„Zabawki. Antologia kobiecych opowiadań grozy”

Seria- Misterium grozy

Wydawnictwo IX,2020

Barbie Girl”

Uważam, że można historie opowiadać tak, żeby nie epatować opisami zahaczającymi o wulgarność.. Tutaj były one jakby wciśnięta na siłę, zupełnie niepotrzebnie. Chodzi mi o rozdział dotyczący wizji senatora. Sam zamysł historii nawet ciekawy.

Niegrzeczne

Przyznam szczerze, trochę dziwne to opowiadania. Nie dotarło do mnie.

Chodź ze mną

Dobre. Chociaż uważam ,że akurat ta historia zasługują na dłuższą formę. Trochę jakby za szybko wszystko zostało zakończone.

Policzek do policzka

„Zabawki” to antologia grozy, więc ja tej grozy oczekuję ,a nie tandetnego pornola. I na to wszystko opowiadanie nie ma zupełnie sensu. I jeszcze moja taka rada, niech autorka poszuka sobie innych wzorców niż Blanka Lipińska,którą cytuje w swojej historii.

„Odłamek”

Dobre, chociaż może nie jest to do końca opowiadanie grozy. Wzrusza, a to już duży plus.

„Dom Lalek”

Nie za bardzo. Jakoś to wszystko nieskładne. Nie wzbudziło u mnie nic oprócz obojętności.

„Zguba”

Autorka główną bohaterką uczyniła sześcioletnią dziewczynkę. Dziewczynka owa sama chodzi do przedszkola (!!!). I jeszcze na to wszystko idzie na wagary. A spotkane po drodze osoby mówią o niej „dzisiejsza młodzież”. Dobra na tym zakończę, chociaż mogłabym się jeszcze poprzyczepiać. Nie spodobało mi się.

„Powiedz przecie…”

Temat zawsze aktualny- przemoc domowa. Niestety „nie kupiłam” historii. Za bardzo jednowymiarowa i nie do końca wiarygodna. Za duża dawka zła.

Król kasztanów”

Dobre .Ma nastrój ,delikatną oryginalność. I przy okazji dowiedziałam się,że istnieje coś takiego jak pediofobia ( strach przed lalkami).A także pica – zaburzenie psychiczne polegające na spożywaniu substancji niejadalnych. Zawsze to jakieś plusy.

„Pozytywka”

Pomysł ciekawy, ale za dużo zbiegów okoliczności. Przewidywalnie i nijako.

Sanatorium”

Przeczytałam i zapomniałam. Bez emocji i bez wzruszeń.

„Inna marionetka”

Niestety nie byłam w stanie wejść w świat stworzony przez autorkę.

„Boogeyman”

Opowiadanie bardzo dziwne i bardzo brutalne. To historia po przeczytaniu której człowiek musi mieć trochę czasu, żeby się z niej otrząsnąć. Jedna rzecz jest dla mnie niezrozumiała, ale to autorka ma w głowie napisany scenariusz. Trochę sobie podumałam nad określeniem „ericksonowskie moratorium”.

Jedna myśl w temacie “45.Zabawki

  1. W Nowej Fantastyce chwalili teraz zbiór japońskich opowiadań grozy „Po deszczu, przy księżycu”.
    Autor Ueda Akinari.
    Widzę, że to wznowienie. Wydanie z 1968 roku chodziło po 70,00-170 złotych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s