Małymi kroczkami

Jeszcze sobie choruję niestety.

Z części dolegliwości udało mi się małymi kroczkami wyjść samej. Przyplątała się jeszcze jedna i tu już moja pomysłowość jak z niej powyłazić, poniosła klęskę.

Moja lekarz rodzinna chyba już nie wróci (wiek, choroba). Musiałabym wybrać kogoś nowego. Nie za bardzo kto mi się tam podoba.

W swoim życiu miałam dwie lekarki rodzinne- dziecinną i potem na okres dorosłości.

I teraz weź tłumacz komuś nowemu o różnorodności i przewlekłości wszystkich chorób.

I to jeszcze przez telefon!!

Do jutra.

7 myśli w temacie “Małymi kroczkami

    1. Ja tylko zwiększam dawki leków (wszystko według wskazań mojej doktor) jak się stan zdrowia pogarsza.
      I dietę musze stosować, to na żołądek.
      Chciałam dzisiaj „brać”, ale wszyscy dzisiaj już zajęci.

      Polubienie

    1. Jak ostatnio dodzwoniłam się do jakiejś lekarki, to ona mi na przywitanie powiedziała, że „trudno mi panią tak od razu zdiagnozować, bo przecież ja pani nie znam, nie wiem na co pani choruje”.
      No ja jej też na oczy nie widziałam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s